Pamiętacie może wpis na poprzednim blogu, w którym to wznosiłem peany na temat trzymania wielu danych na serwerach, żeby być jak najbardziej niezależny od tego, gdzie będziemy korzystać z kompa?
Generalnie wpis jest ciągle aktualny (za wyjątkiem tego, że NetVibes porzuciłem dla znacznie lepszego Google Readera), jednak powinieniem zweryfikować tą część odnośnie Jabbera. Cóż, po zakończeniu działalności przez serwis chrome.pl przeniosłem się na jabber.aster.pl. I tutaj zawiodłem się na tym serwerze. Transport Tlena działa paskudnie - co chwilę rozłącza. Nie muszę chyba dodawać, że trochę to denerwuje znajomych z listy. ;) Jeszcze parę innych problemów i byłem wyleczony z tego serwera.
Tak, Jabber to nie jest multikomunikator. Zdałem sobie z tego sprawę i wróciłem do idei multikomunikatora. Jako że używam KDE, a Kopete nie obsługuje natywnie tlena (gadu-gadu owszem), przechodzę na serwer jabbim.pl - jeżeli tam transport tlena nie będzie działał jak powinien to trudno, wrócę do Pidgina, który ma obsługę tlen.pl poprzez plugin. Pidgin to doskonały komunikator, szkoda tylko, że na GTK+. ;)
Tak więc, mój nowy namiar w sieci Jabber to tockar@jabbim.pl. Mam nadzieję, że to będzie ostatnia przeprowadzka.



Zawsze zostaje świetny silnik QTcurve leżący w repozytoriach :)
Wpis stary, ale muszę się przyczepić…
> Pidgin to doskonały komunikator
Nie zgadzam się z tym :> .